Odpowiadamy na pytania


Znajdziecie tutaj odpowiedzi na kwestie poruszane w listach do naszego Stowarzyszenia oraz na naszym profilu na portalu Facebook. Program Niezależnych.BB znaleźć można tutaj. Wszystkich zainteresowanych jego szczegółami zapraszamy do zadawania pytań drogą mailową na adres stowarzyszenie@niezalezni-bb.pl lub na naszym profilu na Facebooku – www.facebook.com/niezalezni.bb

 

Mateusz Szczeblewski: Chcę żeby w urzędzie był tłumacz języka migowego jak zapewnia rząd, a nie, że trzeba czekać 3 dni na tłumacza. Ciekawe dlaczego ludzie słyszący od ręki załatwiają. Nie dyskryminujcie nas głuchych.

Panie Mateuszu, pański postulat znalazł się w naszym programie. Jedno ze zobowiązań Niezależnych.BB ujęte w części "Dialog społeczny" programu 3000 słów o Bielsku-Białej (str. 13) brzmi:  "ułatwienie kontaktu z urzędem dla osób z różnego rodzaju niepełnosprawnościami. Planujemy zatrudnienie tłumacza dla osób niesłyszących oraz asystenta obsługującego mieszkańców z innymi niepełnosprawnościami."
Całość znajdzie Pan tutaj.

 

Łukasz Gołębiowski: W swoim programie piszecie o przywróceniu wizerunku i życia do Śródmieścia Bielska-Białej. Piszecie,że ul. 3 Maja odzyska reprezentacyjny charakter. Jako wielbiciel bielskiej architektury, bardzo proszę o rozwiniecie tego hasła programowego, by nie zostało tylko hasłem.
Proszę o informację ,w jaki sposób zamierzacie to osiągnąć? Jaki jest plan i jakie konkretne działania może podjąć Rada Miejska by ulica ta odzyskała dawny blask i nie była jedynie przelotówką szybkiego ruchu z niszczejącymi kamienicami często pustostanami. W większości polskich miast tego typu ulice pełnią charakter reprezentacyjny, a w mało które miasto może się pochwalić taką architekturą.

  1. Korzystając z doświadczeń innych miast oraz z przykładu bielskiej Starówki, opracujemy Program Rewitalizacji Śródmieścia, by starać się o udział w pierwszej, pilotażowej fazie planowanego Rządowego Programu Rewitalizacji Miast. Poprzez montaż finansowy środków gminnych, funduszy zewnętrznych (program rządowy, fundusze europejskie) i środków prywatnych (zachęty podatkowe, gwarancje kredytowe) zbudujemy mechanizm sprzyjający remontom i rewitalizacji reprezentacyjnej ulicy 3 Maja.
  2. Ulica 11 Listopada nie jest w stanie utrzymać charakteru deptaku handlowego w konkurencji z centrami handlowymi. Należy nadać jej nowy, jednorodny charakter, np. poprzez udostępnienie lokali miejskich organizacjom społecznym i przedsięwzięciom o charakterze artystycznym. W ciągu roku opracujemy i przedstawimy do publicznej dyskusji całościowy plan dla ul. 11 Listopada, zawierający zarówno propozycje urbanistyczne jak i założenia nowej polityki czynszowej i mechanizmy wsparcia ze strony gminy.
  3. Zaproponujemy uchwałę powołującą Park Kulturowy Śródmieście, w ramach którego powstaną mechanizmy ochrony przestrzeni wizualnej w zabytkowym centrum miasta.
  4. Śródmieście musi być terytorium przyjaznym dla pieszych i rowerzystów. Posiłkując się doświadczeniami innych miast zaproponujemy rozwiązania ograniczające ruch samochodowy w ścisłym centrum i promujące alternatywne środki transportu.


Artur Świątkiewicz: Chciałbym zapytać, jakie pomysły mają Państwo jeśli chodzi o szeroko rozumiany rozwój gospodarczy - nie tylko samego miasta Bielska-Białej, ale także całego powiatu bielskiego. Żeby ściągnąć do miasta nowych mieszkańców, w szczególności ludzi młodych, ale również zadbać o potrzeby obecnych mieszkańców, należałoby się skoncentrować przede wszystkim na tworzeniu nowych miejsc pracy. Etaty tworzą oczywiście przedsiębiorcy, ale jak w tej kwestii widzą Państwo wsparcie ze strony samorządu? Czy będzie możliwe skuteczne wykorzystanie dostępnych instrumentów do zwiększania atrakcyjności inwestycyjnej Bielska-Białej i okolic, a jeśli tak, to jaki kształt mogą one przybrać?

  1. Należy zintensyfikować, a w niektórych obszarach dopiero podjąć, lekceważoną przez obecne władze miasta, współpracę z okolicznymi samorządami, przede wszystkim powiatem bielskim. Miasto Bielsko-Biała nie posiada już dużych rezerw terenów inwestycyjnych, zatem rozwój gospodarczy musi być skorelowany z przedsięwzięciami okolicznych samorządów. Poprzez Agencję Rozwoju Regionalnego miasto musi uczestniczyć w przedsięwzięciach typy Bielski Park Techniki Lotniczej czy niskoemisyjna strefa ekonomiczna w Jasienicy. Bezpośrednim zyskiem dla miasta z takich przedsięwzięć, nawet ulokowanych poza granicami administracyjnymi gminy, jest stworzenie nowych miejsc pracy i rola zaplecza kadrowego, usługowego i mieszkaniowego dla powstających tam inwestycji.
  2. Poprzez system zachęt fiskalnych należy promować powstawanie w mieście miejsc pracy dla wysokokwalifikowanej kadry, by powstrzymać w ten sposób proces ucieczki wykształconych młodych ludzi z miasta. Preferencje będą miały przedsięwzięcia z branż łączących nasze tradycje i potencjał ludzki z perspektywą rozwoju: IT, technologie komunikacyjne, przemysł lotniczy i samochodowy, inżynieria ochrony środowiska, usługi finansowe.
  3. Miasto musi otworzyć się na nowoczesne formy pozyskiwania kapitału inwestycyjnego, spoza budżetu i spoza funduszy europejskich. Jedną z form będzie Partnerstwo Publiczno-Prywatne, inną gminne obligacje komunalne, w tym celowe obligacje przychodowe.
  4. Funkcja zaplecza turystycznego, którą przewidziano dla naszego miasta w Strategii Rozwoju Województwa Śląskiego, stanowi istotną barierę w rozwoju Bielska-Białej. Miasto tej wielkości i o takim potencjale musi rozwijać się także, a może przede wszystkim w oparciu o przemysł i  usługi biznesowe. Należy doprowadzić do takiej zmiany zapisów Strategii Rozwoju Województwa Śląskiego, która ułatwi pozyskiwanie środków na rozwój przemysłu, nie tylko na przedsięwzięcia turystyczne.
  5. Wbrew propagandzie Bielsko-Biała nie jest miastem o dużym samodzielnym potencjale turystycznym. Szansą dla Bielska-Białej jest przygotowanie miasta do roli handlowego i kulturalnego centrum całego regionu turystycznego. Nie ma sensu konkurować ze Szczyrkiem czy Wisłą wyciągami i hotelami, należy w porozumieniu z nimi budować listę atrakcji, które przyciągną do miasta przyjeżdżających na wypoczynek w Beskidy. Kolejny raz trzeba podkreślić: szansą dla Bielska-Białej jest przewodzenie we wspólnych przedsięwzięciach, nie konkurowanie z innymi samorządami Podbeskidzia.

 

Dominik Kozaczko: Niektóre polskie miasta zdecydowały się wprowadzić darmową komunikację miejską i dzięki temu zaobserwowały drastyczny spadek natężenia ruchu, szczególnie w godzinach szczytu. Jak Państwo sądzicie - czy w Bielsku-Białej taka idea ma szansę na realizację? Jeśli tak, to jak wyglądałoby jej finansowanie? Przy okazji: czy zamierzają Państwo dążyć do lepszego skomunikowania ościennych miejscowości z Bielskiem np. poprzez przedłużenie trasy niektórych linii autobusowych lub stworzenie nowych linii podmiejskich łączących owe miejscowości z centrum miasta?

Kwestia darmowej komunikacji autobusowej jest godna rozważenia, ale jeżeli nie ma to być jedynie czcza obietnica przedwyborcza, to musimy o tym myśleć w kontekście całej komunikacji publicznej. W tej dziedzinie potrzebne są w naszym mieście zasadnicze zmiany, bo do tej polityka transportowa władz miejskich zdecydowanie preferuje indywidualny ruch samochodowy, uzupełniany – jak wynika z dokumentów programowych miasta – o komunikację autobusową o charakterze socjalnym. To podejście przestarzałe i niewystarczające w mieście tej wielkości i o takim potencjale.
Nowa polityka transportowa musi uwzględniać następujące postulaty:

  • Preferencje dla komunikacji zbiorowej (buspasy, wyłączenie niektórych ulic w centrum dla ruchu indywidualnego, atrakcyjne i elastyczne ceny biletów okresowych, system „Park and Ride” na obrzeżach miasta, powszechna dostępność biletów)
  • Wykorzystanie istniejących linii kolejowych w układzie wschód-zachód i północ-południe do szynowej komunikacji zbiorowej, przede wszystkim w ruchu podmiejskim
  • Zwiększenie częstotliwości kursów nocnych
  • W porozumieniu z gminami ościennymi (kłania się umiejętność współpracy władz miasta z otoczeniem) przedłużenie linii MZK do miejscowości podmiejskich
  • Utworzenie (na bazie dworca PKS) Regionalnego Dworca Autobusowego jako głównego centrum przesiadkowego dla wszystkich przewoźników obsługujących linie z Bielska-Białej
  • Rozbudowę infrastruktury dla rowerzystów w taki sposób, by rower stał się zastępczym środkiem transportu a nie jedynie rozrywką czy sportem.

Dopiero taka całościowa zmiana dotychczasowej polityki może przynieść w okresie kilku lat pożądane rezultaty: uspokojenie ruchu w centrum miasta, czystsze powietrze, większą aktywność młodzieży i ludzi starszych, najczęściej korzystających z komunikacji publicznej.
Wracając do Pańskiego głównego pytania: tak, warto rozważyć pomysł darmowej komunikacji, ale musi to być element szerszej koncepcji polityki transportowej a nie decyzja o charakterze socjalnym.

 

Joanna Fligiel:  Jako jedna z mieszkanek, wyprzedzając pytanie o moje potrzeby:-), odpowiadam, że ja to bym najbardziej chciała w Bielsku lotnisko. I wiem, że brzmi jak ze Stanisława Lema, ale gdybyście się nad tym zastanowili, to dla miasta taka inwestycja byłaby tylko z korzyścią :-)

Pytała Pani o nasze stanowisko w kwestii lotniska. Jeśli chodzi o lotnisko pasażerskie, to w niewielkiej odległości i ze stosunkowo dobrym dojazdem mamy trzy lotniska międzynarodowe: Pyrzowice, Balice i Ostrawę. Po prostu nie ma miejsca na rynku lotniczym na kolejne.

Jest też powód bardziej prozaiczny. Nasze miasto, a także jego okolice, są bardzo intensywnie zabudowane, nie ma takiej rezerwy terenu żeby planować lokalizację portu lotniczego. Lotnisko sportowe w Aleksandrowicach takiej funkcji spełnić nie może. Najwięcej co można tam osiągnąć, to tzw. lotnisko dyspozycyjne, czyli dla samolotów biznesowych i sportowych. Wymaga to budowy nowego pasa betonowego i znaczącej modernizacji infrastruktury lotniskowej. Warto jednak zauważyć, że takie lotnisko już jest! Około 15 km od centrum naszego miasta, w Kaniowie w powiecie bielskim. Jest nowe, rozwija się, korzysta z niego coraz większa ilość pilotów, jest powiązane z firmami z branży lotniczej. Czy potrzebne nam jest drugie podobne w Aleksandrowicach? I jakim kosztem?

Przy okazji warto wskazać na kolejną słabość naszych władz miejskich. Miasto Bielsko-Biała jest centralnym ośrodkiem około 350-tysięcznej aglomeracji, obejmującej samo miasto, powiat bielski i część powiatów cieszyńskiego i oświęcimskiego. Istnieją bardzo silne powiązania funkcjonalne między miastem a okolicznymi miejscowościami, których mieszkańcy korzystają z infrastruktury miejskiej. Wielu bielszczan przeprowadziło się w ostatnich latach do podmiejskich gmin, jednak centrum ich aktywności życiowej wciąż znajduje się w Bielsku-Białej, tu się uczą, tu pracują, wypoczywają i robią zakupy. Wszystko to skłania do podjęcia przez władze miasta ścisłej współpracy z powiatem bielskim i okolicznymi gminami, uzgadniania wspólnych planów inwestycyjnych i zagospodarowania przestrzennego. Tymczasem obecne władze Bielska-Białej nie interesują się w ogóle tym, co się dzieje poza opłotkami miasta, nie traktują okolicznych samorządów jako partnerów. Stąd upór dotyczący modernizacji lotniska w Aleksandrowicach przy kompletnym braku zainteresowania lotniskiem w Kaniowie! Nie wiem, czy Pani zdaje sobie sprawę, że w centrum naukowo-technologicznym przemysłu lotniczego w Kaniowie głównym udziałowcem jest miasto…Gliwice. Bielska-Białej to nie interesuje…

 

Dominik Kozaczko: Czy macie jakiś plan na uporządkowanie przestrzeni publicznej? Chodzi mi przede wszystkim o kwestię bilbordów i płacht reklamowych szpecących budynki, np. piękną kamienicę na pl. Żwirki i Wigury oraz budynek vis a vis dworca PKP.

Chaos wizualny i brzydota w przestrzeni publicznej to problem nie tylko Bielska-Białej, ale wszystkich polskich miast. Przyczyną jest głównie wadliwe prawo, które nie daje samorządom zbyt wielu narzędzi ograniczających radosną twórczość „agencji reklamowych” czy domorosłych marketingowców. Nie chcemy jednak zbyć Pana stwierdzeniem, że nic się nie da zrobić! Po pierwsze, można zwiększyć skuteczność działania plastyka miejskiego, nawet w ramach obecnego, kulawego prawa. Po drugie, należy pójść śladem innych samorządów, które specjalnymi uchwałami wprowadzały lokalne przepisy narzucające ład wizualny w przestrzeni publicznej. Uważamy, że śródmieście Bielska-Białej zasługuje na szczególną ochronę w tym zakresie ze względu na jednorodny historyczny układ urbanistyczny. Dlatego proponujemy powołanie do życia Śródmiejskiego Parku Kulturowego, a na jego terenie – wzorem Krakowa i innych polskich miast- chcemy wprowadzić w życie rygorystyczne przepisy dotyczące reklam i szyldów, których charakter musiałby odpowiadać historycznemu charakterowi dzielnicy.