Wystąpienie w sprawie absolutorium za rok 2017

Zamieszczony sob, 23 cze 2018, 22:08:59



Wystąpienie radnej Małgorzaty Zarębskiej w sprawie absolutorium za wykonanie budżetu Bielska-Białej za rok 2017.

 

Oceniając sprawozdanie z wykonania budżetu za 2017 rok trzeba niestety kolejny raz zauważyć, że był to taki sam budżet jak ten w 2015 i 2016 roku. Czyli budżet wykonany byle jak, połowicznie, budżet bez ambicji, budżet różniący się radykalnie od budżetów choćby sprzed pięciu czy dziesięciu lat. Kolejny, i mam nadzieję że ostatni, budżet stagnacji.

Widać to wyraźnie nawet bez wchodzenia w szczegóły. Znowu, pomimo jedenastu zmian uchwały i 43 zarządzeń prezydenta w ciągu roku, dostosowujących kształt budżetu do zmieniających się okoliczności, dochody budżetu zostały osiągnięte jedynie w 92,1 % planu po zmianach, a wydatki zostały zrealizowane jedynie w 83,5% planu po zmianach. To są poziomy alarmujące, tym bardziej że patrząc na wykonanie budżetu przez ostatnie lata, nie jest to jakiś wypadek przy pracy, lecz systemowa słabość organu wykonawczego, który kolejny rok nie radzi sobie z wykonaniem budżetu, uchwalonego przez Radę Miejską.

Trzeba tu zaznaczyć, że tak słaby wynik jest spowodowany dramatycznie niskim poziomem wydatków majątkowych, czyli inwestycyjnych, które wykonano zaledwie w….42,2%. To chyba nowy rekord bielskiego samorządu!

Z tego powodu warto przyjrzeć się bliżej inwestycjom, zaplanowanym do wykonania w 2017 roku. W dziale Transport i łączność wykonano inwestycje w 34,5% planu, w Gospodarce mieszkaniowej 54,8% planu, w dziale Oświata i wychowanie – 51% planu, w dziale Gospodarka komunalna i ochrona środowiska wskaźnik wykonania wynosi zaledwie 44,75% planu, a w dziale Kultura i ochrona dziedzictwa narodowego – tylko34,6%.

Proces inwestycyjny jest prowadzony nieudolnie nie tylko przy wielkich inwestycjach, np. przy modernizacji ul. Cieszyńskiej, która – przypomnijmy – jest opóźniona i zagrożona utratą środków zewnętrznych z powodu unieważnienia decyzji Urzędu Miasta przez Wojewódzki Sąd Administracyjny. Taką samą nieudolność widzimy przy okazji małych inwestycji w ramach budżetu obywatelskiego. Oto lista niezrealizowanych inwestycji BO:

  • Wybieg dla psów w Parku Włókniarzy
    • plan uchwalony: 94 000 y; rzeczywiście poniesione nakłady: 0 zł
  • Amfiteatr w Lipniku
    • plan uchwalony: 500 000 zł; rzeczywiście poniesione nakłady: 0 zł
  • Park Rekreacyjny „Orchidea” w Hałcnowie
    • plan uchwalony: 75 000 zł; rzeczywiście poniesione nakłady: 4 935 zł
  • Centrum Integracji mieszkańców dzielnicy Mikuszowice Śląskie (BO 2016)
    • plan uchwalony: 69 136 zł; rzeczywiście poniesione nakłady: 0 zł
  • „Park Lotniczy” Osiedle Polskich Skrzydeł – rozbudowa (BO 2016)
    • plan po zmianach: 67 795 zł; rzeczywiście poniesione nakłady: 0 zł
  • „Park Lotniczy” Osiedle Polskich Skrzydeł – rozbudowa (BO 2017)
    • plan uchwalony: 75 000 zł; rzeczywiście poniesione nakłady: 8 717 zł
  • Plac zabaw dla dzieci niepełnosprawnych na Osiedlu Beskidzkim
    • plan uchwalony: 75 000 zł; rzeczywiście poniesione nakłady: 4 966 zł
  • Plac zabaw i siłownia zewnętrzna Biała Północ – rozbudowa
    • plan uchwalony: 75 000 zł; rzeczywiście poniesione nakłady: 2 952 zł
  • Plac zabaw Pod Gaikami w Lipniku
    • plan uchwalony: 75 000 zł; rzeczywiście poniesione nakłady: 1 353 zł

Tu chciałam się zwrócić bezpośrednio do pana Przewodniczącego rady; w mediach kreuje się Pan na ojca budżetu obywatelskiego w naszym mieście. Ale bycie ojcem to odpowiedzialność także za to, jak dziecko radzi sobie w życiu. A w sprawie BO odtrąbiono polityczny sukces i wygląda na to, że nikt już się nie interesuje, czy dziecko w ogóle nauczyło się chodzić. Nie wolno rozbudzać nadziei wśród obywateli, a potem zostawiać ich sam na sam z problemami formalnymi, z nieudolnością albo i niechęcią urzędników!

W tegorocznym sprawozdaniu z wykonania budżetu jak na dłoni widać erozję misternie budowanej przez ratuszową propagandę legendy, według której miasto jest zarządzane może twardą ręką, ale za to sprawnie, z sukcesami menedżerskimi, z wieloma udanymi inwestycjami. Cóż, chwalenie się obwodnicami, które nie zostały zbudowane przez miasto, już nie wystarczy. Teraz trzeba zapytać: w jakiej prywatnej firmie byłoby tolerowane wykonanie planu inwestycji w 42 procentach? Jak długo przetrwałby taki zarząd przedsiębiorstwa? Oczywiście, w naszym mieście to uchodzi na sucho, ale wreszcie trzeba głośno powiedzieć, że odpowiedzialność za to ponoszą nie tylko ci, którzy nie potrafią zrealizować budżetu, ale także ci, którzy zapewniają im polityczne wsparcie i ochronę.

Na tle inwestycyjnej mizerii informacja, że MZK znowu sprzedał o 100 tysięcy biletów mniej, wydaje się być mniejszej wagi, choć sytuacja w tym zakładzie budżetowym pogarsza się z roku na rok i dojrzewa do jakiegoś rozwiązania.

Uczciwość wymaga , by oprócz wytknięcia błędów i słabości, dostrzec także pozytywy. Z pewnością możemy do nich zaliczyć wykonanie dochodów budżetu w części dotyczącej podatków i opłat lokalnych, gdzie plan został przekroczony o 2,6%. Dobrze wyglądają także dochody z tytułu udziału w podatkach dochodowych: plan dotyczący PIT wykonano w 102,2%, a CIT – aż 117,7%. Szczególnie ten drugi wskaźnik napawa optymizmem, gdyż świadczy o dobrej kondycji bielskich przedsiębiorstw.

Na pierwszy rzut oka dobrze wyglądają też dane dotyczące zadłużenia. Dług maleje, jednak optymizm topnieje, gdy uświadomimy sobie dlaczego. Zadłużenie spada ponieważ miasto nie realizuje planowanych inwestycji, zatem albo ten nieprzewidywany spadek długu jest dowodem inwestycyjnego zastoju, albo – co bardziej prawdopodobne - spadek jest tylko przejściowy, a ciężar zadłużenia spadnie po prostu na władze miasta następnej kadencji.

Zważywszy wymienione minusy i plusy, w imieniu stowarzyszenia Niezależni.BB informuję, że  będę głosowała przeciwko udzieleniu absolutorium.

 

 

Wróć do listy